Oszustwo - ale nie o Rywinie
Cze! Mam znajomego, który winien mi jest niewielką kwotę z tytułu pożyczki. Niewiele, ale chodzi o zasadę. Nie chce mi oddać pieniędzy - tzn. zbywa mnie zapewnieniami, że przelew wysłał, ale do mnie nie doszedł. Nie może przy tym przedstawić mi potwierdzenia przelewu. Normalnie pozwałbym go do sądu cywilnego, jednak w tym przypadku nie mam jego adresu domowego. Chciałbym uzyskać ten adres w ten sposób, że zgłoszę na policję podejrzenie oszustwa z jego strony. Jak przeczytałem w komentarzu do kodeksu karnego samo niespłacanie pożyczki nie stanowi oszustwa, trzeba by wykazać, że sprawca miał na celu jej niespłacenie już w momencie jej zaciągania. O fakcie tym może świadczyć, według mnie, jego zbywanie mnie i „mamienie” rzekomo wykonanym przelewem. Moje pytanie: Czy zgłaszając takie przestępstwo nie będę narażony na zarzut zgłoszenia przestępstwa, którego nie było? Czy mam Prawo podejrzewać, że osoba ta dokonała wobec mnie oszustwa? Dodam, że w ogóle nie zależy mi na wyroku skazującym. Wiem gdzie pożyczkobiorca pracuje i chcę jedynie, żeby policja podczas prowadzonego dochodzenia ustaliła jego adres zamieszkania, dzięki czemu mógłbym wystąpić z pozwem cywilnym. Marek
Odpowiedzi
przelew mam zgłoszę na pożyczki przelewem. zarzut osoba wystąpić z zostala spisana umowa? P.
Nie, kwota jest tak niewielka, że nie trzeba było. Jako dowód mam nagraną rozmowę telefoniczną z dłużnikiem, w której zapewnia mnie, że kwotę tą zapłacił już przelewem. Marek
na pożyczki zarzut osoba z Bądź wielkoduszny, zbliżaja sie Świeta, dobra okazja zrobic prezent znajomemu. Hajenus