Witam. Znajoma otrzymala pismo z ZUS, ze nie jest jeszcze zapisana do OFE i jesli nie podpisze umowy z zadnym w okreslonym terminie to zostanie przypisana wg. losowania. Moje pytanie jest zwiazane z telefonem pewnego przedstawiciela OFE do mojej znajomej. W dzien po otrzymaniu pisma zadzwonil do niej przedstawiciel jednego z OFE pytanie skad mial namiary. ZUS oficjalnie twierdzi, ze nie udostepnia takich danych. W zakladzie pracy nikt nie wie o tym, ze znajoma nie byla jeszcze zapisana do zadnego. Czy ktos sie spotkal z takim handlem danymi osobowymi? Czy cos mozna w zwiazku z tym zrobic? Uwazam, ze to ktos z ZUS mial interes w tym zeby dane te sprzedac
heh normalne u mojej dziewczyny sprawa wygladala identycznie. w dniu kiedy dostala informacje ze nie jest zapisana do zadnego funduszu, zadzwonil uprzejmy pan z NN i zaproponowal. Pojde dalej i powiem tak: ja nie wybralem sobie zadnego, zdalem sie na laskie ZUS w losowaniu, wybrali mi cos tam moje zdziwienie bylo wielkie kiedy okazalo sie ze paru moich kolegow dostalo identyczne zawiadomienia, oni takze nic nie wybrali, i dokladnie zostali wylosowani przez ten sam fundusz. Strasznie dziwny zbieg okolicznosci niepradaz?????
Wychodzi na to, ze NN 'jakims cudem' idealnie trafia w potencjalnych klientow. Na poczatku nie podalem nazwy OFE aby nie bylo, ze nagonke robie. A do ktorego trafiles?
Wlasnie zauwazylem dodatkowy 'przypadek' po Twoim hoscie widze, ze rowniez jestes ze Szczecina. Czy Twoja dziewczyna rowniez w Szczecinie dostala propozycje z NN?
Bo te losowania wcale nie są losowe. Prawdopodobieństwo wylosowania funduszu X jest bezpośrednio zależne od jego udziału w rynku. W losowaniu każdy fundusz dostaje tyle osób, aby dokładnie odpowiadało to jego udziałowi w rynku. Czyli najwięksi dostają z losowania najwięcej nowych klientów.