witamznajomy gliniarz wmawial mi ostatnio, ze istnieje takie cos..wedlug mnie pozbawione racji logicznego bytu..czy klamal zatem zaaferowany natlokiem informacji na szkoleniach czy faktycznie istnieje jakas ustawa zakazujaca „probwanie spozycia”?
Owszem - ustawa o wychowaniu w trzeźwości to normuje. Przy czym najlepiej głupotę tego przepisu widać przy tzw. ogródkach piwnych - w ich ramach można piwo żlopać, a jak wyjdziesz poza ogródek i dalej pijesz - popełniasz wykroczenie
Polemizowałbym. Według mnie to nie głupota. Wszystko ma gdzieś swój początek i gdzieś koniec. Ważne żeby było to jasno określone:)
Moim zdaniem, to głupota tego przepisu wynika z faktu, że ma on niby chronić obyczajność, a chroni nie wiadomo co. Dla mnie rozsądnym byłby przepis zabraniający w miejscu publicznym spożywania czegokolwiek z przedmiotów związanych z alkoholem. Z punktu widzenia obyczajności, to niema większego znaczenia, czy z puszki po piwie sączysz piwo, czy sok. Szkoda jednakowa. Z kolei nie widzę powodu do karania za to, ze ktoś sobie pije coś z kartonu po soku, choćby tam wlał nawet czysty spirytus. Zgorszenia wszak to nie wywołuje. No ale przepis jest, jaki jest.