Witam Mam taki problem. 2 miesiace temu zona wyprowadzila sie ze wspolnie wynajmowanego przez nas mieszkania do rodzicow (40 km dalej). Nie ukrywam, ze powodem jej wyprowadzenia sie byly problemy z moja „wiernoscia” - no ale chyba w tej sprawie nie ma to duzego znaczenia (w przeciwienstwie do rozwodowej). Teraz zlozyla w sadzie wniosek o alimenty (w kwocie 500 zl) motywujac, iz nie zamieszkuje z nimi oraz, ze zarobione pieniadze wydaje na wlasne potrzeby. Nadal formalnie trwa nasze malzenstwo, ustawowa wspolnota majatkowa, pokrywam koszty wynajmu mieszkania. Zona dysponuje tez karta platnicza do wspolnego rachunku. Czy w takiej sytuacji jej zadania sa uzasadnione i ma ona realne szanse na uzyskanie alimentow? Jakie ewentualnie argumenty podniesc na posiedzeniu? Pozdrawiam SDD
User „SDD” w news'ie: ..] Teraz zlozyla w sadzie wniosek o alimenty (w kwocie 500 zl) motywujac, iz nie zamieszkuje z nimi oraz, ze zarobione pieniadze wydaje na wlasne potrzeby. [.] Zapomniałeś o małym lecz istotnym szczególe - na kogo to mają być alimenty.?
[..] Teraz zlozyla w sadzie wniosek o alimenty (w kwocie 500 zl) motywujac, iz nie zamieszkuje z nimi oraz, ze zarobione pieniadze wydaje na wlasne potrzeby. [.] Na dziecko Pozdrawiam SDD
User „SDD” w news'ie: ..] Teraz zlozyla w sadzie wniosek o alimenty (w kwocie 500 zl) motywujac, iz nie zamieszkuje z nimi oraz, ze zarobione pieniadze wydaje na wlasne potrzeby. [.] Na dziecko No to będziesz „bulił jak za zboże” - to jest oczywiste. Oczywiste jest także to, że powinieneś uporządkować sprawy finansowe z małżonką (zablokować konto, np.)
[..] Teraz zlozyla w sadzie wniosek o alimenty (w kwocie 500 zl) motywujac, iz nie zamieszkuje z nimi oraz, ze zarobione pieniadze wydaje na wlasne potrzeby. [.] Na dziecko No to będziesz „bulił jak za zboże” - to jest oczywiste. Oczywiste jest także to, że powinieneś uporządkować sprawy finansowe z małżonką (zablokować konto, np.) Czyli brak orzeczonej separacji i rozwodu oraz oplacanie wspolnie wynajmowanego mieszkania nei ma nic do rzeczy Na reke zarabiam ok 1200 zl w pracy i ok 800 zl z DG. 29 lat, wyzsze wyksztalcenie (informatyk) Czy orzeczone alimenty beda zgodne z zadaniem (wyzsze, nizsze?) Pozdrawiam SDD
User „SDD” w news'ie: ] Czyli brak orzeczonej separacji i rozwodu Nie ma nic do rzeczy. Możecie być małżeństwem, razem mieszkać i Ty możesz mieć zasądzone alimenty gdy „wspaniała” małżonka udowodni_ przekona_Sąd, że Ty nie łożysz na utrzymanie dziecka. oraz oplacanie wspolnie wynajmowanego mieszkania nei ma nic do rzeczy Przecież ona tam nie mieszka więc nie jest „wspólne”. Na reke zarabiam ok 1200 zl w pracy i ok 800 zl z DG. 29 lat, wyzsze wyksztalcenie (informatyk) Czy orzeczone alimenty beda zgodne z zadaniem (wyzsze, nizsze?) Przy orzekaniu alimentów ich wysokość zależna jest od wysokości dochodów osoby mającej alimentować, a także zależna jest od potrzeb dziecka. Przy Twoich dochodach musisz się liczyć z tym, że zostaną zasądzone w wysokości „sugerowanej” przez małżonkę.
In ] Czyli brak orzeczonej separacji i rozwodu Nie ma nic do rzeczy. Możecie być małżeństwem, razem mieszkać i Ty możesz mieć zasądzone alimenty gdy „wspaniała” małżonka udowodni_ przekona_Sąd, że Ty nie łożysz na utrzymanie dziecka. Jasne. Wcale nie szowinistyczne podejście. dlaczego piszesz z ironią „wspaniała” małżonka, skoro autor wątku sam napisał, że małżonka wyprowadzila się z powodu jego problemów z wiernością? Czy Twoim zdaniem powinna godzić się na wszystkie skoki w bok małżonka, spuścić uszy po sobie i czekac na lepsze czasy? Pozdrawiam Tatiana
Wszystkie jesteście dobre i „wspaniałe”. Facet szukał czegoś, czego nie miał w domu i w tym wypadku miał całkowitą rację. Ja go rozgrzeszam.
to miło z Twojej strony, ale może przenieście wątek na soc.religia pozdrawiam
użytkownik R De w wiadomości cqgvlm$4ee$1.news.onet.pl: Ciekawe czy swoją dziewczynę czy żonę też tak łatwo rozgrzeszysz, gdy zacznie sobie szukać tego czego nie ma w domu?
In cqgvlm$4ee$1.news.onet.pl, R De napisał/a: Skoro szukał czegoś, czego nie miał w domu, to nich płaci za to, czego sie „dorobił” - niech płaci na dziecko, bo z niepokalanego poczęcia to w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat tylko jeden człek powstał. Bardzo ładne podejście prezentujesz, cieszę się bardzo, że nie spotkałam cię na mojej drodze. Pozdrawiam Tatiana