otwarcie drzwi akwizytorowi prosto w twarz

Właśnie - interesuje mnie nastepująca sytuacja: blok należący do spółdzielni mieszkaniowej; przychodzą co jakiś czas różne bydlaki wieszające na klamkach reklamy telepizzy czy innego lewiatana, w związku z czym musza się zbliżyć do samych drzwi na stosunkowo małą odległość; jakie zarzuty mogą mi grozić za gwałtowne otwarcie drzwi w chwili gdy akurat ta osoba wiesza na klamce ulotkę i sytuacja kończy się rozbiciem okularów, upadkiem połączonym ze złamaniem kończyn czy po prostu ze stłuczeniami- będącymi skutkiem tegoż otwarcia drzwi - czy to ja powinienem pilnować czy przypadkiem kogoś nie ma po drugiej stronie czy tez osoba nie mająca żadnego interesu w przebywaniu na terenie prywatnym (spółdzielnia mieszkaniowa) poza celem zawodowym -roznoszenie ulotek- powinna zachować szczególną ostrożność i czy takie zachowanie szczególnej ostrożności należy do zasad BHP w jakich zakresie powinna taka osoba zostać przeszkolona; I nastepne pytanie - czy spółdzielnia mieszkaniowa ma Prawo (egzekwowalne - nie na zasadzie wolno ale co z tego) wywiesić tabliczkę pt. „akwizytorom i roznosicielom ulotek wstęp wzbroniony” na zasadzie takiej jak wspólnoty mieszkaniowe ogradzają swój teren i zatrudniają ochroniarzy pilnujących terenu; Pytam bo akurat dziś zjawiła się po raz którys jakaś akwizytorka Tele2, która staneła w odległości „rażenia” drzwiami w przypadku ich zbyt gwałtownego otwarcia, a że akurat wychodziłem kiedy zapukała mogło się to skończyć dla niej tragicznie (ciężkie drzwi i mało miejsca za nimi); i teraz nie wiem - czy moim obowiązkiem jest sprawdzac przed każdorazowym wyjściem czy ktoś akuraty mi wiesza ulotke na drzwiach (wizjer nie jest w Polsce obowiązkowy) czy tez do zachowania nalezytej staranności jest zobowiązany ten kto ulotki wiesza na drzwiach , mimo że właściciel mieszkania (pomijam kwestie posiadacza) lub bloku (spółdzielnia mieszkaniowa) nie wyraził na to zgody? pozdr. ag

Odpowiedzi


i roznosicielom ulotek wstęp wzbroniony” na zasadzie takiej jak wspólnoty Wyglada na niedbalstwo Twoje i montera. Co za idiota montuje drzwi ktore moga uszkodzic przypadkowa osobe? A co dopiero mowic o dziecku. Odpowiadacie cywilnie. Kto i ile, to juz inna sprawa.


Uzytkownik „peng” napisal w wiadomosci za dziecko odpowiada opiekun który zostawia je bez nalezytej opiekiale No coz- w tym przypadku to idiota który monuje drzwi otwierajace sie na zewnatrz zeby jakis inny idiota nie mógl mu wybic tych zwyklych otwierajacych sie do wewnatrz kopniakiem jak to mialo juz miejsce wczesniej i policja byla laskawa interweniowac po trzecim telefonie i 40 minutach od zgloszenia; zreszta uszkodzic przypadkowa osobe (a co dopiero dziecko) mozna i idac po ulicy wczytujac sie w sms zamiast patrzec przed siebie czy tez w przypadku dziecka pod nogi.. i co za idiota wymyslil sms-y. czy tez bilboardy na które sie mozna zapatrzyc i staranowac niewinne przypadkowo wchodzace pod nogi dziecko (niewazne ze pozostawione bez opieki) co za idiota montuje te odwracajace uwage od petajacych sie bez opieki po ulicach dzieci bilboardy ja sie pytam o ocene prawna a nie moralna z wyzwiskami - i ograniczam pytanie do akwizytora roznoszacego ulotki a nie do placzacych sie dzieci pozostawionych bez opieki przez ich opiekunów prawnych chodzi o takie zagadnienia jak BHP obowiazujace takiego akwizytora w czasie wykonywania Czynnosci zleconych przez pracodawce - czy na przyklad przepisy wspomianja cos o tym ze trzeba zachowac ostroznosc w wypadku ciezkich drzwi bez wizjera otwierajacych sie na zewnatrz czy tez pozostawiaja to domyslnosci akwizytora; zostawmy dzieci w spokoju gdyz za nie odpowiadaja opiekunowie a nie przypadkowe osoby ag


Czyzby? Nie rozroniasz UZYCIA i NADUZYCIA. Oba da sie przewidziec, zwlaszcza przez dzieci. Klatka jest OGOLNIE DOSTEPNA, wiec nie ma ZADNEGO znaczenia czy opiekun byl i czy zalozyl dziecku smycz na szyje. Obowiazkiem TWOIM i MONTERA bylo przewidziec normalne UZYCIE ORAZ NADUZYCIE, zwlaszcza przez dzieci, ktore sa bardziej „nieprzewidywalne”. ale stwierdzam ze nie jestes inzynierem, ani zadnym profesjonalistom :-) gdzie wymagana jest precyzja (farmaceuta, zegarmistrz, etc.). Drzwi z zasady projektuje sie otwierajac sie na zewnatrz. Jest tak poniewaz w przypadku pozaru, licza sie ulamki sekund i latwiej jest otworzyc drzwi na zewnatrz, niz do wewnatrz. W USA, dla przykladu, w kazdej jurysdykcji, drzwi ewakuacyjne zamiast klamek musza miec pasek ktory otwiera zamek tylko w przypadku nacisniecia (a nie szukania klamki przez kilkunascie spanikowanych osob). Zreszta sama nazwa mowi za siebie: images.google.com/images?q=panic+bar&btnG=Search&hl=en&lrWystarczy ze spanikowana grupa zgromadzi sie u drzwi i nacisnie lekko pasek wlasnym cialem bez szukania klamki. Drzwi do szafy mozesz zaprojektowac do wewnatrz, poniewaz prawdopodobienstwo szkody w odwrotnym przypadku jest male. Przyklad akademicki numer 1: w sklepie bierzesz do reki butelke Coca Coli zeby sprawdzic naklejona cene i ta butelka rozkrusza sie kaleczac Tobie dlon. Kierownictwo Coca Coli wiedzialo ze co czwarta produkowana butelka peka, ale nie OPLACALO im sie poprawic specyfikacje. Twoje zdrowie podporzadkowano ich profitom. Coca Cola jest winna niedlabstwa, poniewaz zignorowani Twoje bezpieczenstwo na korzysc swoich profitow. Kumasz? No to czytaj dalej: Przyklad akademicki numer 2: Ty kupujesz Coca Cole i uzywasz butelke do wbijania gwozdzi. Kaleczysz sie. Coca Cola nie jest winna niedbalstwa poniewaz NADuzywales butelke, a tego Coca Cola przewidziec nie mogla (znaczy przwidziec ze bedziesz uzywal butelke nie do przechowywania plynu, a do wbijania gwozdzia). Kumasz? Przyklad akademicki numer 3: Papieroski. Koncerny przegrywaja procesy jeden po drugim poniewaz szkody (smiertelny rak pluc) dla uzytkownika sa niewspolmierne do rzekomych korzysci (przyjemnosc dymka). Montowanie drzwi da sie przewidziec, chodzenie po ulicy raczej nie. I taka odpowiedz dostales. Jezeli pozwoliles na montaz drzwi ktorych normanle uzycie i przewidywalne naduzycie powoduje szkody, to jestes odpowiedzialny z niedlabstwo. Twoim obowiazkiem jest przewidziec szkody. A juz napewno szkody powodowane przez drzwi. Chyba ze udowodnisz w sadzie ze nie wiedziales ze ciezkie drzwi moga komus zlamac nos chodzi o takie Twierdze ze BHP nie ma nic do rzeczy, albo ma zwiazek nieistotny dla Twojej ewentualnej obrony. Twoj OBOWIAZEK zapewnienie bezpiecznych drzwi dla kazdego jest nadrzedny wobec zaniedban/nieuwagi akwizytora. Te nieuwage TY musisz przwidziec. Pytanie testowe bedzie: a na kogo zwalisz wine jezeli drzwi zmiazdza nos dziecku przypadkowo przechodzacemu obok? Naprawde? Jezeli w parku pozostawisz swiadomie granat, to opiekun tez bedzie odpowiedzialny? Czy publikowales juz gdzies swoje teorie?


” sprawdzić czy nie ksiądz ”


Niedawno było dużo na ten temat. Znajdź wątek „Jak sie pozbyć telepizzy” i roznosicielom ulotek wstęp wzbroniony” Ma Prawo


Wigilia. Korektorka ma dziś wolne :) Pozdrawiam Czapla


Nie odbieram zakładom prawa reklamowania swoich usług poprzez roznoszenie ulotek. Jednak wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie powinny zainstalować koszyki na reklamy przed wejsciem, zainteresowani lokatorzy sami sobie wezmą reklamę, nie zainteresowani ominą. Po za tym jest usługa Poczty Polskiej - druki bezadresowe.


Albo faktycznie nie rozumiesz o co chodzi AG albo udajesz, że nie wiesz. Podaj konkretne artykuły KC, to wtedy twoje wypowiedzi staną się sensowne:-) PS. Może sam roznosisz reklamy po klatkach i zmuszasz lokatorów do ich sprzątania? Ja w życiu nie zajrzałem do takiej reklamy a ile sie ich nasprzątałem to moje.


Wyglada na to ze autor poczatkowego postu wyznal sam ze drzwi przy normalnym uzywaniu, tj, otwieraniu, maja tendencje do trzepniecia po nosie kogokolwiek kto sie trafi. W tym wypadku byl to roznosiciel reklam, ale mogla i byc tesciowa. I tutaj winy na przypadkowego przechodnia zwalic sie nie da. Chyba ze uznamy ze drzwi moga miec defekt w zaleznosci od naszej opinii o przechodniu po drugiej stronie.


Wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie mają pewne, ściśle określone ustawowo cele. Na przykład takie, jak zapewnienie prawidłowej temperatury w lokalach. Szpecenie budynku koszykami nie zostało jeszcze ustawowo nakazane. Sorry za zgryźliwość, ale ja naprawdę lepiej wiem, od czego są Spółdzielnie. Nieprawda! Niektóre firmy (vide telepizza) płacą tylko za reklamy powieszone na klamkach (ich ulotki mają przecież specjalny kształt i dziurę do powieszenia na klamce). Ponadto łażą po budynkach kontrolerzy, którzy wyrywkowo sprawdzają robotę ulotkarzy (właśnie ostatrnio pogoniłem takiego kontrolera). W moim budynku jest oczywiście miejsce, gdzie należy składać druki reklamowe (wprawdzie nie koszyk, ale zawsze). Firmy zazwyczaj stosują się do zasady i zostawiają reklamy w tym miejscu, ale nie wszystkie i nie zawsze (do niektórych trzeba dzwonić, żeby przestali łazić po klatkach schodowych). Telepizza nie reaguje na żadne argumenty, włażą zawsze, jak trzeba to również siłą. Niedługo i to się skończy. Firma reklamowa pod nazwą Poczta Polska oszczędza na swoich roznosicielach, co w praktyce oznacza, że ci muszą roznosić codziennie kilkanaście kilogramów makulatury reklamowej całkowicie za darmo (nikt im za to dodatkowo nie płaci). Biedacy ci mają już dosyć tej działalności charytatywnej i sami przynoszą druki, że lokator nie wyraża zgody na odbieranie reklam (miesiąc temu do mojej spółdzielni listonosz przyniósł właśnie takie druki w ilości przekraczającej nawet liczbę mieszkań, i bardzo prosił o jak najszybsze wypełnienie). Pozdrawiam Czapla