odstapienie od umowy /towar niezgodny z umowa/ - relacja firma - firma (bez umowy)

Witam Grupowiczow, Na poczatek historia, wlasciwe pytanie jest pod koniec. W zwiazku z prowadzona przeze mnie dzialalnoscia, musialem zakupic pewien sprzet komputerowy. Traf chcial, ze w firmie (nazwijmy ją Z), gdzie kupowalem komputer, nie moglem zamowic odpowiadajacej moim potrzebom plyty glownej, wiec kupilem wszystko, oprocz plyty, ktora zakupilem w innym sklepie (nazwijmy go S). I to byl moj blad. Sprzet zostal zlozony i nie dzialal jak nalezy. Zawiozlem ow sprzet do firmy S (gdyz myslalem, ze to problemy z plyta glowna), po tygodniu 'testowania' mojego sprzetu, powiedzieli, ze to procesor. Zawiozlem procesor do Z, gdzie czekalem 2,5 tyg., az procesor pojedzie do dystrybucji i zostanie przetestowany. Wrocil, okazalo sie, ze jest sprawny. Wracam do domu - dalej istnieje problem. Zawiozlem sprzet (po 2,5 tyg.) do firmy S, gdzie przedstawilem problem, ktory nadal wystepuje. Czekalem tydzien, po tygodniu otrzymalem wiadomosc, ze cytuje „faktycznie plyta glowna jest niesprawna, wyslalismy ja do producenta”. Czekalem 1,5 tyg. az producent naprawi i odesle plyte glowna (2,5+1+1,5=5tyg). Odeslal, zadowolony odebralem sprzet (minal juz miesiac od zakupu plyty, ktora de facto nie byla sprawna I czego nie potwierdzili w firmie S przy pierwszej konfrontacji). Wrocilem do domu - zdziwienie - znow jest to samo - wystepuja problemy, ktore przed NIBY-naprawa, takze wystepowaly. Zawiozlem z powrotem sprzet. Czekalem 1,5 godziny na miejscu, az dojda do tego, ze jest zepsuta (sic!). Znow wyslali do producenta z odpowiednia notka, ze chcieliby nowa mi oddac. To byl piatek, w poniedzialek, gora wtorek mialem odebrac plyte. Dzisiaj (sroda) zajechalem i dowiedzialem sie, ze w PRZYSZLYM tygodniu, beda wiedzieli CZY W OGOLE jest podstawa, aby dac mi nowa, czy naprawic i ile to potrwa. Nie no nie dosyc, ze sprzet, ktory kupilem w innym sklepie 2 miesiace nie jest uzywany (a gwarancja leci), to koszt, ktory ponioslem przy zakupie tych czesci 2 miesiace temu jest wyzszy, od tego, ktory ponioslbym teraz. Nie wspominajac o tym, ze przez to wszystko nie moge zrealizowac uslug, ktore klientom oferowalem 2 miesiace temu. A teraz czesc pytan, ktore mnie interesuja: Sprzet oczywiscie wzialem na firme (f-vat). Nie podpisywalem zadnych umow, ktore regulowalyby ewentualna gwarancje/rekojme/zwrot kosztow transp. itp. Nie moge skorzystac z rekojmi (uzyskac zwrot gotowki), z tego co czytalem na federacja-konsumentow.org.pl, rowniez nie moge odstapic od umowy ze wzgledu na towar niezgodny z umowa. No wlasnie. Co moge?! Prosze o jakas podpowiedz, do kogo sie z tym problemem zglosic, albo jakies linki, gdzie moge wyczytac co poczac. :( P.S. przepraszam za OE i format mojej wiadomosci, pisze na szybkiego i nie mojego komputera, prosze o wyrozumialosc, nastepnym razem wszystko zalatwie jak trzeba :) Pozdrawiam, Rafal

Odpowiedzi


dlaczego nie? KG


Użytkownik Rafal Doroszkiewicz napisał: skorzystac wlasnie z rekojmi bo przysluguje Ci to Prawo skoro masz sprzet na firme. Oczywiscie powinienes zrobic tak na poczatku :) nie bylo by wiecej klopotow :)


Zdawalo mi sie, ze w relacji firma - firma, kiedy firma jest kupujacym, a druga sprzedajacym, warunki rekojmi itp. okresla stosowna umowa zawarta miedzy kupujacym, a sprzedajacym, ktorej to nie spisalismy. Hm.. przyznam szczerze, ze juz sie zgubilem! ;) Dziekuje Wam za odpowiedz, -sprobuje- skorzystac z rekojmi ;) Moze znacie stosowny artykul to regulujacy? Pozdrawiam, Rafal


rękojmia obowiązuje 'domyslnie', może być jednak modyfikowana lub wyłączona przez umowę 556 i następne kodeksu cywilnego KG