======Pozbyć się lokatora====== '' Witajcie, Na licytacji organizowanej przez komornika kupiłam mieszkanie.'' Niestety były właściciel nadal jest w nim zameldowany na pobyt stały i w nim zamieszkuje. W jaki sposób mogę (zgodnie z prawem) skłonić byłego właściciela do wymeldowania się i wyprowadzki. Gość jest w pełni sprawny i w sile wieku, więc nie podlega jakiejś szczególnej ochronie. Problem jest o tyle irytujący, że nie mogę się nawet ubezpieczyć przed dewastacją mieszkania przez b. właściciela. Firmy ubezpieczeniowe nie oferują ubezpieczenia od szkód wyrządzonych przez lokatorów. Mało tego - jak przeglądam warunki ubezpieczeń, to okazuje się, że żeby "normalnie" ubezpieczyć mieszkanie powinnam w nim mieszkać, a jak tu mieszkać z żulem ;( Pozdrawiam, Sendy =====Odpowiedzi===== ---- Może sobie być zameldowany, to nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o podstawy prawne zamieszkiwania w lokalu. ---- No właśnie - a jakie są podstawy prawne zamieszkiwania w lokoalu ? Czy nie jest nim wpis w dowodzie osobistym, będący następstwem zameldowania ? No bo to gość ma, stąd moje wątpliwości. Sendy ---- Trzeba było się zastanowić przed kupnem. Teraz zostaje chyba tylko sąd. ---- podstawy Podstawą do zamieszkiwania w lokalu jest zgoda właściciela, czasem bardziej sformalizowana w postaci umowy najmu, a czasem mniej - np. ja mieszkam u swoich rodziców i oni za głośno nie protestują :-) ---- Dzizas. Meldunek w dowodzie nie jest żadną "podstawą prawną". Meldunek w dowodzie jest EFEKTEM tego, że ktoś gdzieś mieszka. Czyli tylko i wyłacznie zapisaniem w dokumencie, że dany osobnik zamieszkuje tam i siam. Czysto informacyjnie po prostu. Nie daje mu to żadnych praw. Podstawy prawne do zamieszkania - masz w innym poście. Sugestia z wymianą zamków - jest chyba najszybsza i najskuteczniejsza. //Jak przyjdzie i będzie się dobijał - raz i drugi wezwać policję.// Najście itp. ---- Dnia Thu, 23 Dec 2004 13:19:09 +0000 (UTC), Massai napisał: a co z: "Nie można samowolnie naruszać posiadania, choćby posiadacz był w złej wierze"? Ja raczej doradzałbym eksmisję za pośrednictwem komornika w oparciu o postanowienie o przysądzeniu własności. ---- Mądy Polak po szkodzie ;) Ale mam jeszcze pytanie: postępowanie eksmisyjne będzie pewnie długo trwało ( tym bardziej, że teraz jest okres ochronny, w którym eksmisji się nie wykonuje ), czy mogę w czasie w jakim lokator będzie zamieszkiwał w mieszkaniu naliczać mu [[slownik:czyn]]sz ? Jeśli tak, to w jakiej wysokości ? I jeszcze jendo: czy muszę zapewnić lokatorowi dostęp do luksusów typu bieżąca woda, prąd, gaz ? Pozdrawiam, Sendy ---- był w złej wierze"? Ja raczej doradzałbym eksmisję za pośrednictwem W sumie fakt. Jednak w praktyce sam wiesz jak jest z eksmisjami. Gość musiałby udowadniać, że bezprawnie zajmował (posiadał) mieszkanie ---- Dnia Thu, 23 Dec 2004 16:20:44 +0000 (UTC), Massai napisał: był w złej wierze"? Ja raczej doradzałbym eksmisję za pośrednictwem Postanowienie o przysądzeniu własności stanowi tytuł egzekucyjny dla wprowadzernia nabywcy w posiadanie nabytej nieruchomości. ---- .ale problemem jest że on tam *przebywa*. I nie "włamał się" - ale "był" (IMHO co inengo jakby *był* "wyprowadzony przez komornika" a następnie się włamał :]). Jak to w KC ujęto "Nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze" - jak coś ukradnie albo mieszka właśnie bez prawnej podstawy to do artykułu pasuje jak ulał :( pozdrowienia, Gotfryd