======KRUK - ktoś wie po jakim czasie dadzą sobie spokój?====== Tak mnie ciekawi, bo też mam "przyjemność" z nimi "korespondować" - czyli otrzymywać te czerwone farmazony. Znajomego już męczą 2 lub 3 lata - ciekawi mnie kiedy dadzą sobie spokój w sytuacji, gdy dłużnik nie płaci, bo po prostu nie ma z czego płacić, mimo najszczerszych chęci - ktoś wie? Zmienia się tylko "metoda" - to Biuro Detektywistyczne, a to "windykator przyjedzie i powindykuje", a to 20-te kolejne "ostateczne" wezwanie, a to "nakaz" wyjawienia majątku" itd. itp. Skąd oni na to mają kasę tak swoją drogą - listy, wyjazdy, telefony: z ciekawości pytam, bo to całkiem spora kasa: bank im coś płaci na "dzień dobry" czy kupują te długi, czy nie - ktoś wie? Pozdrawiam =====Odpowiedzi===== ---- Użytkownik "kredytobiorca" napisał w wiadomości Po przedawnieniu sprawy:) Pozdrawiam, MiC P.Skartek pocztowych:) P.S2odzywałem i nie tłumaczyłem uzbierałem piękną stertę makulatury ale za to każdy list dawał mi tyle radości kolejne ostateczne przed sądowe wezwanie do zapłaty z załączony pozwem z błędami ort.:) ---- Dnia Mon, 20 Dec 2004 21:44:59 +0100, MiC naskrobał(a): Doświadczenie podpowiada że najczęściej to zaczynają windykować już przedawnione. ---- PRESCO daje sobie spokój jak się im napisze, że uchylasz się od obowiązku zapłaty z uwagi na przedawnienie. Ci pewnie tak samo działają. ---- Przepraszam, a kiedy się przedawnia takie coś i od jakiego momentu to się liczy? ---- czyli obowiązku liczy? A to zależy co, bo nie napisałeś. ---- Kredyt bankowy (debet, karta kredytowa itp.) - dobrze myślę, że dopiero po 10 latach czy po innym okresie? I od jakiego momentu zaczyna się liczyć ten okres? ---- 10 Roszczenia z tytułu działalności gospodarczej przedawniają się, co do zasady, z upływem trzech lat (wyjątek: np. sprzedaż - 2 lata, "kary" za jazdę bez biletu rok i 3 m-ce). W Twoim przypadku: - kredyt - od wypowiedzenia umowy lub upływu terminu, na który została zawarta, jeśli nie została wypowiedziana. - kk i debet - wg mnie od jego wymagalności, czyli dnia następującego po dniu, w którym miałeś zapłacić ---- '' Kredyty były brane na prywatną osobę - nie na firmę.'' Nie mam ratalnych - tylko takie jakie wymieniłem. To jaki termin dla osób prywatnych - jednak 10 lat czy nie wiem? I tak na marginesie - mam taki jeden (inny) debet w pewnym banku, a bank już od około roku się nic a nic nie odezwał (raz przysłał upomnienie, że odsetek nie spłaciłem i debet wystąpił niedozwolony, odpowiedziałem, że spłacę, ale się nie udało niestety) - i od tego czasu.. cisza. Ani wypowiedzenia, ani wezwania do zapłaty dziwne. Inna sprawa, że nie narzekam i nie skarżę się na to;) Pozdrawiam. ---- Miałem nadzieję, że ktoś się odezwie :) Dlaczego uważasz, że każda rata oddzielnie? Moim zdaniem dopóki umowa jako taka obowiązuje, to fakt, iż świadczenie jest rozłożone na raty nie powoduje, że przedawnienie ma być liczone od każdej raty oddzielnie. To w końcu nie jest [[slownik:czyn]]sz. //Poza tym moglibyśmy dojść do absurdu w sytuacji, gdy: umowa zawarta na pięć lat pożyczkobiorca czy kredytobiorca nie płaci pierwszej raty księgujemy dalsze wpłaty - zgodnie z umową - na bieżące raty.// Wówczas po zakończeniu umowy nie można byłoby dochodzić zapłaty pierwszej raty, z uwagi na przedawnienie. Nie, to nie może tak działać. Jak dla mnie byłoby to sprzeczne z naturą stosunku prawnego, w którym świadczenie jest rozłożone na raty. ---- tylko Ważne przeciwko komu leci przedawnienie. Jeśli przeciwko bankowi z tytułu kredytu - 3 lata. już od nie się nie do To się nie zdziw, jeśli któregoś dnia do drzwi zapuka komornik ---- No właśnie nie specjalnie widzę, czemu miałoby tak być. Właśnie o to chodzi, że mam wątpliwości. Jak się wgłębię, to dam znać. Na teraz przykłady z praktyki, które oczywiście niczego nie przesądzają: oddalanie powództw jako przedwczesnych, gdy umowa pożyczki nie została wypowiedziana skutecznie. **I nikt nie badał ile rat się należy, tylko oddalał w całości.** Przy przedstawionej przez Ciebie interpretacji powinno być inaczej. Ja to widzę tak, że póki trwa umowa, póty dłużnik może spłacić zaległości. Jeśli się chce mu to uniemożliwić, to trzeba wypowiedzieć umowę. ---- __ po Nie dopisałeś, "o ile przepisy czszególnenie stanowią inaczej".__ A tu obowiazuje jeszcze [[slownik:prawo]] Bankowe, cholernie uprzywilejowane, w przypadku kredytu - 3 lata licząc od dnia planowanego końca kredytu (według harmonogramu). Debet - zgodnie z umową rachunku bankowego - po 2 latach licząc od dnia wymagalności, czyli od dnia zrobienia debetu. W przypadku kredytu, bank sam może wystawić bankowy tytuł egzekucyjny i wniskować do sądu o nadanie klauzuli wykonalności (chyba w ciągu 7 dni sąd nadaje BTE klauzulę). Długi na które wydano BTE są dziedziczone, czyli np. z majątkiem które Twoje dzieci dostana w spadku, dostaną też tytuł egz. Teoretycznie tytuł przedawnia się po 10 latach, ale w praktyce wystarczy, że bank wysle jeszcze raz sprawę do komornika, ten umorzy (np. z braku srodków), to okres przedawnienia przerywa się i na nowo liczymy kolejnych 10 latek :-( No.. ale jak sprzedali to krukowi, to na szczaw!! ---- rata Ano dlatego, że każda rata ma inny termin przedawnienia, inaczej są liczone odsetki od każdej raty itd. Jeśli umowa nie jest wypowiedziana, każda z rat staje się odrębnym roszczeniem. Ale w praktyce sądy i tak dają nakaz za całość nalezności, bo można przecież złożyć pozew o zapłatę dla wszystkich zaległych rat, a wierzytelność i tak przedawni się już wg nakazu czylipo 10 latach. Inną sprawą jest, że sądy wydają nakazy zapłaty na sprawy przetermonowane. No i trzeba składac sprzeciwy ;-P oddalał ---- Niekoniecznie, bo jeśli debet jest dozwolony, to data jego "zrobienia" wcale nie jest dniem wymagalności. sąd z To jest nieprawda. Tytuł wykonawczy w postaci bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności stanowi podstawę egzekucji wyłącznie wobec osoby, która była stroną [[slownik:czyn]]ności bankowej, z której powstało zobowiązanie. ---- A jak jest z przedawnieniami jesli chodzi o zadluzenie wobec firmy swiadczacej uslugi komunikacyjne ? Mam na mysli jednego z operatorow sieci gsm.. bo niedawno dostalem list od panow z KRUKa i nie byly to zyczenia swiateczne ;)