======obowiazki administratora sieci w firmie, po jego zwolnieniu====== Sytuacja ma sie tak, iz pracowalem 5 miesiecy dla pewnej firmy, robilem im sieci, serwerki postawilem itp. Firma nie zaplacila mi za ten okres (niby wszyscy znajomi wiec ciagle jakos przeciagali splate, ale teraz juz mam dosc i powiedzialem koniec!), w dodatku sprzet na ktorym realizowalem im serwerek byl moj prywatny. Tak wiec "zabieram zabawki i ide do swojej piaskownicy" ale to nie takie proste. Prezes wymaga, bym oddal system/serwer/maile/konta i wszystko co jest na serwerze (za ktorego stworzenie i utrzymywanie nie zaplacili) bo to ich dane firmowe itp straszenie ustawa o ochronie danych osobowych. ''Pozatym mam przekazac hasla do wszystkich routerow/printserwerow itp ktore sa w firmie Jak to jest, czy mam taki obowiazek? czy moge po prostu powiedziec "wszystko zapomnialem, nie placiliscie mi wiec jadlem duzo margaryny zamiast masla i teraz martwcie sie sami" ? Przypominam ze nie dostalem kasy ani umowy o prace w tej firmie (ciagle bylo - to zobaczymy za miesiac A teraz prezesa niema, to niema komu podpisac umowy a to jeszcze 2 oddzialy najpierw uruchomimy, to pogadamy o umowie.''. i tak jakos czas lecial) Teoretycznie mozna by powiedziec "nie bylo umowy o prace, to znaczy ze mnie tam wogole nie bylo" - ale moje nazwisko figuruje w wiekszosci spraw technicznych - jestem osoba ktora rejestrowala ich domene, jestem osoba "od kontaktow technicznych" przypisana do ich lacza polpak i adresow IP, do mnie dzwoni telekomunikacja w sprawach internetu w oddzialach firmy =====Odpowiedzi===== ---- Nie przejmuj sie. Stosuj twardo "Najpier kasa za wykonaną robote". ---- nie zalezy mi na kasie od nich, poniewaz nawet wg optymistycznych zalorzen mialo byc okolo 1000zl na reke miesiecznie co daje 5000zl, a chca dostac serwer oraz system na nim stworzony ktory wyceniam duzo wyzej. Zwlaszcza system ---- E tam, nie bądź taka rz(ż)yła. Wyrwij od nich kasę za wynagrodzenia i IMHO będzie OK. Znaczy uczciwie i sprawiedliwie. Potem załóż firmę i wystawiaj im rachunki i mów, że jak nie będzie faktury to wszystko leci Z niektórymi tak trzeba. Pozdrawiam Jacek ---- Zaproponuj im, że przywrócisz stan który zastałeś. Albo zrób backupy, przywróć go i wtedy oddaj wszystkie hasła. **Backupów oczywiście nie oddawaj.** Aha.. w razie grożenia, zapytaj ich czy wyobrażają sobie jak zareguje ZUS i Inspekcja Pracy na wiadomość, że pracowałeś pół roku na czarno. Skarbowy też się pewnie ucieszy. ---- zwlaszcza ten drugi argument wydaje sie konkluzywny - na domiar zlego wyglada na to ze zapomnieli o odsetkach ---- Lepiej nie przesadzaj w swoich żądaniach, bo mogą oskarzyc cie o szantaz, a to juz moze byc sprawa karna ---- Jaki szantaż? - nie mają umowy na przeniesienie praw na ich firmę przez pytającego; - nie sporządzili umowy o prace z pytającym - popełniono zatem przestępstwo; - nie zgłoszono do ubezpieczeń społecznych pytającego - kolejne przestępstwo; - która strony w takiej sytuacji będzie wiarygodna: ta firma czy pytający? Pytającego 'zapewniano' że jego dochód rzędu . 2 500,00 netto - i co Ty na to? Dlaczego pytający ma tylko przedstawić 1 000,00? Gdyby ta firma miała myślących właścicieli to by sprawę załatwili polubownie - ale widać na kilometr że to banda złodzieji i cwaniaczków, którzy chcieli li tylko wykorzytać pytającego. Pytający nie powinien mieć żadnych skrupułów i twardo dochodzić swoich praw, żądań i zapłaty - jak będzie machał jeden z drugim ręką - to tak cwaniczaki będą budowały sobie 'image' poważnych biznesmenów, gdy tymczasem powinni gnić w pierdlu albo w slumsie. ---- BartekK napisa(a): No to masz ich w rku;) nn ---- [] Ano. Mamy w przepisach taki zapis: "Nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze." Art. 342 K.C. __Nie ma jak zastosować "obrony koniecznej aby odeprzeć" - sam im w zębach zaniosłeś sprzęt i nie masz dowodu KIEDY mieli oddać ! Nie da się ukryć że ew.__ kolizja oparta o ten przepis :] rozwiązałaby inny problem: ustalenia że są ci coś winni ! Ale nie mam pojęcia czy mogliby domagać się odszkodowania za swoje szkody - może prawnicy coś zapodadzą (ja nie jestem prawnikiem). IMHO zapodanie im prawnie skutecznego (sekretariat - potwierdzenie złożenia na podpisie a przynajmniej świadkowie lub polecony) "żądania wydania" może być podstawą do ew. nasłania później policji z powodu zawłaszczenia mienia Z drugiej strony - owszem, takie kroki uruchomią "u nich" mechanizm obronny :[ i ew. kłopoty z ustaleniem *ile* należy się "za system". Przecież dali dobrowolnie w twoje ręce. Albo uznają że jest umowa ("proszę podpisać") albo przyznają że wydali ot tak sobie osobie obcej no to mają taki sam problem jak ty ze swoim serwerem : Y a to ty tworzyłeś bazę danych osobowych ? Czy oni ci ją (jeśli powiadają że nie ma umowy - to IMHO bezprawnie :]) wydali ? ;) + zamiast masla i teraz martwcie sie sami" ? :) A (niektórzy) powiadają że skleroza to od masła właśnie ;) Hm to byłby zastaw na prawach (hasło do czegośtam chyba pod "prawo" da się rozciągnąć :)) - ale podstawy prawnej jakoś nie znam :] (aby przysługiwał). Zapomnieć to co innego ;) ! "miałem zaszyfrowane szyfrem Cezara na kartce, tu leżała" : No to to mi baaardzo wiele się nie zgadza. 1. Praca. Umowo musi być najpóźniej w 7 dniu od rozpoczęcia podpisana. 2. Praca. Mi NIJAK nie wygląda że ty tam PRACOWAŁEŚ. Chcesz powiedzieć że to było "pod kierownictwem" ??? I oni nie maja zielonego pojęcia co i jak zrobiłeś ?? ROTFL :) IMHO - ustalenie że to NIE BYŁA praca a umowa-zlecenie wygląda na prawdopodobne + mnie tam wogole nie bylo" - ale moje nazwisko figuruje w wiekszosci IMHO j.w. - "świadczyłeś osobiście" :) co nie przeszkadza domaganiu się zapłaty za "świadczenia" ani opłaty za dzierżawę/najem serwera pozdrowienia, Gotfryd